obszywam na ogol te moje biedne trupki sama (bo nie cierpie i rozu i blysku a najbardziej sztucznych tkanin)...
jak widac na moim blogu - sporo tez zachowalam moich wytworow z poznej fazy lalkowej/podstawowki.
obecnie na warsztacie:
wariacja na temat orginalnego stroju Benetton Barbie
...nieostre wiem...(naprawiany leb, zrzata lapka) no i niecierpie zoltego - bedzie wiec musztarda...
oraz Hollywood Nails Barbie w szmaragdach:-)
bede donosic bo mnie przypililo:-)