Ja osobiście polecam tą nową Terese.
Kupiłem ja w (jeszcze dawnym Wrocławskim) Realu (teraz obecnym Auchanie) za niecałe 30 zł (były w promocji)... Przyznam się, że na początku byłem sceptycznie do niej nastawiony i kupiłem ją tylko dla tego że była w promocji, ale teraz śmiało mogę powiedzieć że było warto. Nowa Teresa ma prześliczna buzię, bardzo delikatny i naturalny makijaż, dużo gęstych brązowo-czekoladowych włosów... A co najważniejsze nie posiada kleju w głowie.
Z braku czasu nie miałem kiedy cyknąć jej jakąś sesję, ale teraz gdy mam urlop to postaram się to nadrobić.
Sadzę, że tych drugich to jeszcze u nas w Polsce nie ma na razie, ale ładne są.
Na tą nową Teresę tez za jakiś czas myślę, że zapoluję bo mi też się ona podoba.
Będę starać się kupić Anę - to dla mnie odświeżona wersja kultowego Superstara, a więc lalka, do której będę miała sentyment. Wyjątkowo podobają mi się też ciemnoskóre fashionistki (za wyjątkiem Goddes, która ma straszny wytrzeszcz)
Ano szkoda, ale za pewne nie są ruchome bo te artykułowane są droższe i pewno się tak dobrze nie sprzedają bo mało osób je kupuje. Jak rodzic ma do wyboru lalkę za 100 albo 110 zł a taką za ok 40 zł no to wiadomo, że kupi dziecku ta tańszą. Jeśli się coś tak dobrze nie sprzedaje no to trzeba zrobić to tak żeby cena za duża nie była to wtedy zyski będą większe. I ostatnio byłam nawet świadkiem takiej sytuacji w Smyku gdzie dziewczynka chciała Kena za ok 75 zł a jednak i tak wybrała jakąś tańszą lalkę potem bo jej mama powiedziała, że ta jest tańsza od Kena, którego chciała. Także ja się nie dziwię, że Mattel zrezygnował z artykulacji bo te lalki u nas są naprawdę drogie i pewno nie tylko u nas. A promocje się zdarzają rzadko i szkoda, że to nie te artykułowane są przeceniane a te właśnie z tańszych serii. Ja w Realu swoją lalkę z tej nowej serii kupiłam za 37,30 a w Smyku są tak po ok 90 o ile dobrze pamiętam. I w Realu u mnie ostatnio był Ryan z tej nowej właśnie serii po ok 45 zł i jak ostatnio tam byłam bo chciałam go sobie kupić to już go nie było . Wniosek z tego jest jeden jak coś jest tańsze to ludzie chętniej to kupują i wtedy zyski są większe.
Smyk to niestety ostatnie miejsce, gdzie kupuję lalki - tam mają taką marżę, że zabawki potrafią być 2 albo 3 razy droższe niż np. w markecie... Jedyny plus jest taki, że mają tam czasem lalki kolekcjonerskie
Outlet Smyka potrafi czasem wyrzucić jakieś zagubione modele kolekcjonerskie w przecenach. Jak ktoś ma szansę, to można polować na przecenione kolekcjonerskie także w TK Maxx.
Co do Fashionistas 2015, czy cokolwiek wiadomo kiedy te modele pojawią się w sprzedaży? Barbiowy profil na IG wyrzuca mi już fotki z nowymi moldami, a w sklepach posucha
Dopiero zaczęły się pojawiać w sklepach zagranicznych Nie napiszę że w USA, bo jeśli dobrze pamiętam to jeden człowiek jest z Australii. Innych lokalizacji nie sprawdzałam.
Mam wrażenie, że teraz i tak dostajemy nowości szybciej niż w poprzednich latach mojego lalkowania. Na pewno nie ma ich w katalogu na wiosnę-lato, następny będzie dopiero na jesień.
Dla mnie to trochę oszukańcze, że w filmiku i na fotkach lalki są ruchome, a te w sprzedaży nie. Bym po reklamie chciała taką lalkę, proszę o nią rodziców, przynoszą mi identyczną, ale ze stałym zgięciem w talii i plastikowymi nogami.
Poczekam na jakieś promocje w marketach. Jeśli zdecyduję się kupić to tylko dla główki i ciuchów, ale to też zależy jak te buźki będą prezentowały się w rzeczywistości i jakie partie trafią do Polski. Ostatnim razem przejechałam się na baletnicach w ten sposób i najnowsze red carpety też nie powalały jakościowo w porównaniu do zdjęć promo.
Nowe faszionistki to projekt angażujący projektantów ciuchów, ciekawy całkiem, mam o nim artykuł w Vogue'u, postaram się w miarę możliwości zeskanować i się podzielić Podpisuję się pod wyższymi stwierdzeniami - sztywniary zniechęcają do zakupu. Chociaż Pazetka i Mbili wyglądają ślicznie w tych nowych wydaniach...
Lacrima pisze:Neytiri, ciężko będzie kupić je tylko dla główki skoro większości z nich masz niewielką możliwość zmiany ciała w racjonalnej cenie
Wiadomo już czy odcienie ich ciałek będą się znacząco różniły od tych artykułowanych występujących dotychczas? Liczę, że jednak będę mogła podmienić na dostępne ciałka starych fashionistek Raquelle, Barbie, Artsy.