Lalka Williama - czyli lalki i chłopcy

Luźne rozmowy o lalkach
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Shi4
Posty: 90
Rejestracja: 04 sty 2012, 16:20
Kontakt:

Lalka Williama - czyli lalki i chłopcy

Post autor: Shi4 »

W związku z ukazaniem się na naszym rynku książeczki dla dzieci pt. "Lalka Williama" postanowiłam założyć wątek dotyczący chłopców i lalek. Co sądzicie o tym: czy chłopcy od dzieciństwa powinni bez przeszkód bawić się lalkami, czy rodzice powinni kupować lalki synom do zabawy? Co ludzie widzą w tym złego i dlaczego chłopcy bawiący się lalkami w naszym kraju są wyśmiewani?
Piszcie co o tym temacie sądzicie.

A poniżej zamieszczam foto tytułowej książeczki:
Obrazek

Według mnie powinno ukazywać się więcej tego typu pozycji i to nie tylko w formie książek dla dzieci, ale i dla dorosłych.

Awatar użytkownika
dollbby
Posty: 2001
Rejestracja: 27 gru 2011, 18:54
Lokalizacja: Polska
Kontakt:

Re: Lalka Williama - czyli lalki i chłopcy

Post autor: dollbby »

widziałem dziś w pns ten program... nasze społeczeństwo jest zacofane i nie rozumie wiele rzeczy.. każdy będzie to odbierał inaczej.. ale większośc osób będzie uwazać że chłopiec z lalką będzie zniewieściały... więc nie wiem ;p

Awatar użytkownika
privace
Posty: 2499
Rejestracja: 27 gru 2011, 12:23
Kontakt:

Re: Lalka Williama - czyli lalki i chłopcy

Post autor: privace »

A ja uważam, że tak jak dziewczynki powinny mieć samochodziki, tak chłopcy powinni bawić się lalkami. Oczywiście nie jako "wyłączne" zabawki- ale niech chłopiec też wie, że lalki się czesze, ubiera, gotuje im obiadki ;)
W dzisiejszych czasach nie widzę nic zniewieściałego w facecie, który zna się ciut na modzie, potrafi ugotować obiad i przewinąć dziecko. I to głównie zadanie matek, żeby chłopców wychowywały na wrażliwych 100% mężczyzn, którzy oprócz sportu i samochodów będą z czułością traktować małe dzieci i pieski. Kobiety- wychowujcie synów na facetów, za którymi laski będą szalały ;)

Awatar użytkownika
Agiss
Posty: 77
Rejestracja: 16 sty 2012, 22:05
Kontakt:

Re: Lalka Williama - czyli lalki i chłopcy

Post autor: Agiss »

Sądzę, że nie jeden chłopak chętnie by wziął lalkę do ręki, ale jemu to nie wypada - w przeciwieństwie do dziewczynki, która np. bawi się autkami. W sumie nie wiem, kto im tak wmawia (chyba całe otoczenie), ale są przyzwyczajeni do tego, że im nie wolno. Mam żywy przykład w domu - 11-letni brat ;)

Awatar użytkownika
Dark-Beauty
Posty: 740
Rejestracja: 11 lut 2012, 17:12
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: Lalka Williama - czyli lalki i chłopcy

Post autor: Dark-Beauty »

mój brat cioteczny miał nawet swoje lalki, bawili się razem z siostrą. Dziś jest 100% młodym mężczyzną który świetnie zna się na mechanice :)
Zapraszam :)
http://darkbeautydoll.blogspot.com/ (Barbie model muse - szycie)
http://dark-beauty-dal.blogspot.com/ (od niedawna little dal+obitsu 11cm)
http://www.flickr.com/photos/81974816@N02/ (galeria)

ajatoco

Re: Lalka Williama - czyli lalki i chłopcy

Post autor: ajatoco »

Ja jako dziecko bawiłam się samochodami, łaziłam po drzewach, żeby teraz zbierać lalki, z kolei mój kuzyn miał lalek pod sufit, a obecnie jest zawodowym wojskowym. Posiadanie lalek nie wypaczyło mu psychiki - tak twierdziła jego babcia. Stereotypy trzeba zwalczać.

Awatar użytkownika
elianka
Posty: 701
Rejestracja: 12 mar 2012, 16:38
Kontakt:

Re: Lalka Williama - czyli lalki i chłopcy

Post autor: elianka »

Czytałam kiedyś fajny artykuł na ten temat, o ten:
http://m.wyborcza.pl/wyborcza/1,105226, ... zwodu.html

Moim zdaniem jeszcze trochę czasu upłynie zanim chłopcy będą mogli bawić się lalkami bez żadnych dziwnych uwag i komentarzy... Role płciowe mamy głęboko wryte w psychikę i konwenanse społeczne i nic na to nie poradzimy.

Mam wrażenie, że taki podział płciowy zabawek sięga daleko głębiej niż poza pytanie "czy chłopiec może bawić się lalkami". Zobaczcie na działy zabawkowe - dla chłopców są mikroskopy, mali majsterkowicze , mali lekarze, a dla dziewczynek - pralki, żelazka i odkurzacze... To ustawia dzieci do pewnych zadań i ról zupełnie bez woli, wiedzy rodziców. Np dla chłopa na karnawał jest strój lekarza, a dla dziewczynki co najwyżej pielęgniarki.

Ja sama pamiętam z dzieciństwa, że wolałam bawić się lego niż lalkami. Miałam jeden komplet lego, z których budowałam domki. Niestety rodzice mieli wkodowane, ze lego są dla chłopców i dostawałam lalki, misie i inne takie. Samochodzika chyba nie miałam żadnego... To nie było dlatego, że moi rodzice byli źli i niedobrzy i bali się że wyrosnę na babochłopa. Im to chyba po prostu nigdy do głowy nawet nie przyszło.

Fajnie, że teraz są rodzice, którzy kupują dzieciom zabawki takie, jakimi one chcą się bawić czyli bobasy do przewijania i garnki synkowi i małego chemika córeczce. Może dzięki temu następne pokolenie będzie może odrobinę mniej "posegregowane" od naszego.
Nie jestem dziwna. Jestem po prostu z edycji limitowanej.

Mój lalkowy blog

Awatar użytkownika
Fleur
Posty: 322
Rejestracja: 29 gru 2011, 23:07
Kontakt:

Re: Lalka Williama - czyli lalki i chłopcy

Post autor: Fleur »

Konwenanse społeczne niestety dużą grają tu rolę… zgodzę się z Dollbby, społeczeństwo polskie jest nadal… konserwatywne pod tym względem. Ale na całym świecie można znaleźć sklepy z zabawkami gdzie istnieje bardzo wyraźny podział na – dziewczynka to mamusia, kucharka, praczka itd, a chłopiec to zdobywca, budowniczy, lekarz. Myślę, że dzieci powinny dostawać od jak najmłodszych lat najróżniejsze zabawki, aż nie zaczną wykazywać jakichś preferencji.

Awatar użytkownika
Lacrima
Posty: 1336
Rejestracja: 09 sty 2012, 19:09
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Lalka Williama - czyli lalki i chłopcy

Post autor: Lacrima »

Czytałam kiedyś fajny artykuł o wyborze zabwek przez dzieci nie wyprane umysłowo stereotypami. Większość dziewczynek sięgała po lalki (ale niekoniecznie sprzęty domowe), no bo niestety nawet takie małe jajniki potrafią mieszać w głowie. Co innego chłopcy, oni się bawili wszystkim, bez wyjątku. Faceci są jako dzieci bardziej plastyczni zabawkowo tylko rodzice, reklamy i otoczenie im robią siano we łbie, że jedne zabawki są dobre a drugie nie.
Tak się teraz zastanawiam, że ja byłam jakimś interseksem zabwkowym, uznawałam jedynie kredki i książki z łamigłowkami (jak miałam 3 lata to juz mi kupowali te dla 7 latków bo reszta była za prosta) no i ewentulanie lalki dorosłe- można uszyć ciuch i traktować jako figurkę... samochody- nudne, lalki bobasy- ani ładne ani ciekawe... nie rozumiałam do czego to służy.
Na szczęscie moi rodzice uważali, że każdy jest indywidualnością i na lalkę mi 40 zł żałowali (mieli rację, po 5 min poszła by w kąt) za to kredki za 60 zł to był standard.
You can't buy happiness, but you can buy dollies. And that's kind of the same thing.
Mój flickr: http://www.flickr.com/photos/108814335@ ... 910744495/

Awatar użytkownika
dextella
Posty: 403
Rejestracja: 28 sty 2012, 00:34
Kontakt:

Re: Lalka Williama - czyli lalki i chłopcy

Post autor: dextella »

Ciekawa sprawa bo ja jako małe dziecko miałam bardzo mało lalek za to z uporem maniaka składałam z tatą modele samolotów i w wieku 5 lat rozróżniałam większość maszyn z II wojny światowej, za to lalki mnie odrzucały i wydawały mi się strasznie brzydkie :D dopiero na starość dowiedziałam się, że istnieją takie cudeńka jak didy

Awatar użytkownika
Urshula
Posty: 684
Rejestracja: 27 gru 2011, 22:45
Kontakt:

Re: Lalka Williama - czyli lalki i chłopcy

Post autor: Urshula »

Niestety w naszym i nie tylko w naszym społeczeństwie są wszechobecne stereotypy....Sama jako dziecko chciałam być....pielęgniarka,jak moja mama,albo być "Marusią-żołnierką"w "4ech Pancernych i pies" hahaha :)
Lalki to była dziewczyńska codzienność,choć miałam ich zaledwie parę,do tego jakiś stary Miś i samochodzik - taka zielona plastikowa wyścigówka,którą bardzo lubiłam :)

A z moją córeczką do przedszkola w UK chodził chłopczyk,który namiętnie bawił się w "kąciku domowym" i przebierał się w suknie! :D nikogo to jakoś nie raziło,raczej wszyscy z przymrużeniem oka na to patrzyli :)

Awatar użytkownika
Shi4
Posty: 90
Rejestracja: 04 sty 2012, 16:20
Kontakt:

Re: Lalka Williama - czyli lalki i chłopcy

Post autor: Shi4 »

Ja ze swojego dzieciństwa pamiętam, że chłopcy w przedszkolu bawili się z dziewczynkami lalkami czasem. Chociaż często ich zabawy różniły się od naszych i często przez to wybuchały kłótnie:
- Co robisz mojej lalce!
Początkiem podstawówki to już był wstyd by chłopak nawet dotknął lalki. Już taki wpływ społeczeństwa. Chociaż pamiętam brat koleżanki i wtedy się z nami bawił, jak nie było kolegów i się nudził :)

Awatar użytkownika
Mono
Posty: 1954
Rejestracja: 27 gru 2011, 15:43
Kontakt:

Re: Lalka Williama - czyli lalki i chłopcy

Post autor: Mono »

Ja na co dzień zajmuję się dwójką dzieci w wieku 2,5 roku, chłopcem i dziewczynką. Mają oni mnóstwo zabawek dla dziewczynek jak i dla chłopców. Żadne nie jest zmuszane do tego, by bawić się tym, co jest dyktowane stereotypami. Chłopiec bawi się wszystkim, włączając w to lalki. Mało tego, niańczy nawet swoją siostrę mówiąc do niej "No chodź dzidziu moja, dam ci mleczka" :D Ona tego nie robi. Za to uwielbia lalki rozbierać, kłaść spać, karmić. Po samochodziki nie sięga, czasami tylko bawi się pociągami.
Ale najlepiej lubią zabawki dla obu płci, puzzle i układanki ;)
Tak więc ja stwierdzam, że różnie może być, a mnie lalki + chłopcy już nie dziwią, od jakiegoś roku :D
W świecie Barbie
W razie problemów, proszę o kontakt przez FB, dziękuję.

Obrazek Obrazek

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości