Witam, zakładam ten wątek, gdyż temat wydaje mi się rozległy i nie do końca jasny dla wszystkich.
próbuję się czegoś dowiedzieć odnośnie cła.
Jednak nie znalazłam wystarczających informacji http://wyborcza.pl/1,75248,1934576.html
jedynie taki marny stary artykuł.
Proszę Was by każdy kto kiedyś zapłacił cło i zna ten temat, tu się wypowiedział i pomógł reszcie bojących, zadających sobie pytanie "ile zapłacę? "
Zawsze płaciłam vat od lalek sprowadzanych z ameryki, z azjii nie. Z tego co wiem wiąrze się to z tym że paczek z Azji jest od groma i nie chce im się wszystkich pierdół sprawdzać, jedynie duże partie albo naprawdę drogie paczki (podejrzewam takie z bjd), do tego sprzedawcy zaniżaja cenę paczki i opakowują w rekalmówki, żeby nie budziły zainteresowania. Z Ameryki jest gorzej, bo paczki nie idą tak masowo i jak jej wartość przekracza ok 100$ to sprawdzają. nie jest to regółą bo mozna zapłacić od 50$ i nie zapłacić od 500$, to kwestia szczęścia już. Ja za wszystkie lalki pow. 100$ płaciłam. Zwykle też im droższa przesyłka, kurier idt to większa szansa, że sprawdzą, a jakaś zwykła lotnicza koperta to się fatygować nie będą. VAT wynosi tyle ile obowiązuje, chyba 26%? Myśląca osoba zamawiając lalkę niezależnie skąd raczej zawszasu nieco ponad 1/4 wartości lalki zachomikuje na wszelki wypadek, bo to jednak loteria. I uwaga! VAT to wartość lalki+transport, a nie sama lalka!
Co do cła nie wiem, nie płaciłam.
Ruda Mysz kiedyś tłumaczyła to na swoim pingerze, ale niestety usunęła bloga 5 kwietnia Może jak się pojawi, to zechce tu opisać swoje doświadczenia (mam nadzieję, że ją krew jasna nie zaleje )
W świecie Barbie
W razie problemów, proszę o kontakt przez FB, dziękuję.
Z tego co pamiętam swoje przygody z podatkiem i cłem to nie było tak tragicznie. Jeśli wartość lalki plus wartość przesyłki przekroczyły daną granicę to dostawałam "list miłosny" z urzędu celnego. Trzeba było wydrukować potwierdzenie zapłaty (faktórę, rachunek) na którym musiały znajdywać się: cena lalki i cena przesyłki. Następnie trzeba było napisać krótkie oświadczenie o tym co znajduje się w paczce i ile to jest warte. Dodatkowo warto załączyć kserokopię pierwszej strony "listu miłosnego" gdzie widnieje numer książki magazynowej. Powyższe papiery odsyłałam do urzędu celnego. Zazwyczaj po niecałym tygodniu przychodziła paczka z rachunkiem do zapłaty (23% wartości lalki z przesyłką) plus cło i opłaty pocztowe ale to wychodziły grosze w porównaniu z podatkiem. Po zapłaceniu listonoszowi otrzymywałam paczkę i już.
Ale moim zdaniem najgorszą częścią tego procesu, taką od której włosy dęba mi stają, to sprawdzanie zawartości przesyłki... przez celników Nigdy po tej czynności lalki nie były poprawnie spakowane z powrotem, cud tylko uchronił je przed stłuczeniem.
jesli zamawiam lalkę ze stanów staram się nie przekraczać kwoty 45 euro. BARDZO SIE STARAM. jesli juz musze miec jakas lalkę ze stanow to kupuję ją bez ciuchów.. nie zalezy mi na strojach bo sama je szyję. zawsze wieksze znaczenie ma dla mnei sama lalka i jej buzia. teraz przyszła do mnie Elviska i na szczescie zadnego listu milosnego nie dostalam. Mam nadzieje ze Hally Berry tez nie będą mordowac na granicy bo ta przyjdzie w pudełku...a to już może wzbudzić większą ciekawość no i drozsza była.
wczoraj przyszły dwie paczki, jedna z lalką FR, druga z parą z Piratów z Karaibów (potrzebowałam drugiego Jacka Sparrowa), obydwie zatrzymane na celnym, kosztowało mnie to 350zł >.> co za pech...kara Boska z tym cłem >.>
"It's not that I can't find worth in anything
It's just that I can't find worth in enough" Manic Street Preachers
Mam pewne pytania. Ja i moja koleżanka chcemy zamówic razem lalki z pullipstyle.
Czy jeśli zapłacimy łącznie za lalki 184.90 dolarów + przesyłka za 50.54 dolary (Priority Mail International) to naliczą nam cło i vat?
Jaka może wyjśc za to suma?
Cła wam raczej nie naliczą, bo lalki nie są uznawane za artykuły kolekconerskie Normalnie vat się liczy od przedmiotu + dostawy, ale mi 3 dni temu przyszła liz, i policzyli mi cło od samej lalki, wiec... to chyba zalezy od humoru celnika 0.o