Piotruś jest uroczy. Wczoraj wzięłam go głównie dlatego, że nie chciałam biedaka zostawiać samego na półce, ale podoba mi się coraz bardziej. Dziś dokupiłam mu koleżankę, Złotowłosą - tę od trzech niedźwiadków, jak zresztą widać. Akcesoria ma takie sobie, ale najważniejsza jest ona sama, a jest cudna.
Byłam w drugim Smyku (tylko trochę zboczyłam z trasy i tej wersji będę się trzymała

) i tam z pojedynczych były 2x syrenka, 2x Piotruś, dwie różne piżamkowe i ostatnia dziewczynka w sukience, czyli właśnie Złotowłosa. Idealnie, to jedna z blondynek, które brałam pod uwagę

Piżamkowe były słodkie, ale nie chcę ich, gdy jeszcze tyle normalnych czeka.
Obiecałam sobie, że kupię maksymalnie 2-3 sztuki i poczekam, aż faza ekscytacji mi minie, bo może obudzę się za miesiąc ze stadkiem Lalaloopsy, które nagle przestaną mnie bawić

Na razie jednak strasznie mi się podobają i są dobrym substytutem normalnych lalek - maleńkie i wielokrotnie tańsze, niż rodzinka Pullip. Mam jednak duże opory przed kupowaniem ich przez internet, bo w sklepie widzę, że są malowane raczej niedbale - wiem, że trudno pomalować maszynowo tysiąc małych figurek, drobnych niedociągnięć staram się nie zauważać (Piotruś ma krzywy szlaczek na czapce), ale syrenka, którą dziś widziałam, miała na połowie buzi czarną, rozmazaną farbę

No i teraz mam dylemat, bo podobają mi się dwie panienki. Jedna z nich to ta z pajączkiem, kiedyś widziałam ją w jakimś sklepie, ale wtedy jeszcze nie myślałam o zakupie tych laleczek. Na Allegro też jej pełno, ale przecież żaden sprzedawca nie przyjmie mi na swój koszt zwrotu typu "panie, weź pan ją, ma milimetrową skazę na kokardce", a po co mi ponoszenie dodatkowych kosztów za przesyłkę?
To ta:
Druga, którą strasznie chcę i muszę mieć, i byłaby moim priorytetem, to Marina Anchors. Może przez kolor włosów

Ją z kolei wypatrzyłam w rozsądnej cenie na ebay w UK i mogłabym zamówić sobie na adres chłopaka i odebrać, gdy polecę na Walentynki. Ale co ja zrobię, jeśli będzie brzydko pomalowana? Nie jestem perfekcjonistką, ale skoro niektóre potrafią mieć nawet poplamioną twarz...
Czemu ja się zawsze tak rozpisuję?
