
Bella strasznie rozczochrana, ale trochę się boję, że jak przeczeszę to połowa włosów wypadnie

I dwa maluchy. Była też blondyna, ale dziwnie wyglądała. W poszukiwaniu brunetki nie chciało mi się przegrzebywać a ostatecznie fioletowy kolor i tak zdecydowanie bardziej do mnie przemawia :p Zapakowane były podobnie do sparklących - 'rożek' ukrywający brak butów i 'tło' w kształcie motylka. Ubranka do najporządniej wykonanych nie należą, ale nie są przynajmniej z jakiejś plastikowej ceraty -;- 6zł/sztuka raczej na więcej się nie skuszę. Roboczo nazwane "Pozytywnie zaskoczona dziewczynka 1 i 2" bo w sumie imion nie potrzebują :p







