A co będzie z moimi lalkami kiedy ...

Luźne rozmowy o lalkach
Awatar użytkownika
Stary_Zgred
Posty: 2607
Rejestracja: 29 gru 2011, 12:58
Kontakt:

A co będzie z moimi lalkami kiedy ...

Post autor: Stary_Zgred »

... umrę?

Nie jesteśmy wieczni. Kiedyś tam, w przyszłości, opuścimy ziemski świat i zostanie po nas tylko "wylinka" w trumience albo popiół w urnie. Co będzie dalej ze zbiorem lalek?

Ja chciałabym oddać swój do jakiegoś lalkowego muzeum, żeby został po mnie ślad, jako człowieku, który miał w życiu specyficzną i chyba fajną pasję. A może dorobię się potomstwa, które odziedziczy sympatie do małych ludzików z plastiku i innych materiałów? Może głupio to zabrzmi, ale chciałabym, żeby ktoś to kontynuował.

Jeśli moderatorzy uznają ten temat za "śmietnikowy", to niech bez obawy przenoszą go do spamowiska ;)
Obrazek

Awatar użytkownika
BarbieDream
Posty: 1713
Rejestracja: 29 gru 2011, 17:38
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Re: A co będzie z moimi lalkami kiedy ...

Post autor: BarbieDream »

Też się nad tym zastanawiałam! Znając dzisiejsze dzieciaki, nie wiem czy nie bałabym się powierzyć lalek nawet własnym w przyszłości - choć miło by było gdyby doceniły taką kolekcję... A jeśli nie - chciałabym żeby je sprzedano... Ja się już nimi wtedy nie nacieszę, a być może jakiś kolkcjoner spełni swoje lalkowe marzenia? ;)

Awatar użytkownika
Fleur
Posty: 322
Rejestracja: 29 gru 2011, 23:07
Kontakt:

Re: A co będzie z moimi lalkami kiedy ...

Post autor: Fleur »

Moja kolekcja pójdzie tylko do muzeum! Do jakiegoś renomowanego, na przykład Bethnall Green Muzeum Zabawek w Londynie. Bądź co bądź będzie to zupełnie zamknięta i kompletna kolekcja Fleur, nie do pogardzenia! ;) dla własnych dzieci (których nie mam) owszem oddałabym, ale tylko jeżeli miałyby taki sam szacunek i zainteresowanie lalkami co ja. Jeżeli nie, to nie. Wolę żeby były oglądane w muzeum.

Inny wariant jest taki, że na wypadek gdybym klepała biedę na starość to sprzedałabym całą lub część kolekcji, ale to już byłaby skrajna sytuacja… :boisie:

Awatar użytkownika
Lacrima
Posty: 1336
Rejestracja: 09 sty 2012, 19:09
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: A co będzie z moimi lalkami kiedy ...

Post autor: Lacrima »

Ja myslę, że albo moje hipotetyczne dziecko będzie miało pasję jak jak ja i wtedy sobie zostawi co tam będzie się podobało, a jak nie to niech sprzeda innym kolekcjonerom i ma z tego trochę kasy chociaż. Nie chcę, żeby lalki były w muzeum, stały sztywno na stojaczkach i znosiły tysiące odwiedzających, którzy nawet nie wiedzą co to, wolę aby ktoś inny czerpał z nich radość.
You can't buy happiness, but you can buy dollies. And that's kind of the same thing.
Mój flickr: http://www.flickr.com/photos/108814335@ ... 910744495/

Awatar użytkownika
elianka
Posty: 701
Rejestracja: 12 mar 2012, 16:38
Kontakt:

Re: A co będzie z moimi lalkami kiedy ...

Post autor: elianka »

Ja nie mam kolekcji , ale jak bym miała, to bym wolała, żeby została sprzedana kolekcjonerowi =i, który miałby z tego taką samą frajdę jak ja za życia :)
Nie jestem dziwna. Jestem po prostu z edycji limitowanej.

Mój lalkowy blog

Awatar użytkownika
Sita
Posty: 34
Rejestracja: 18 sty 2012, 18:47
Kontakt:

Re: A co będzie z moimi lalkami kiedy ...

Post autor: Sita »

ja bardzo trywialnie stwierdzę, że po śmierci będzie mi już raczej wszystko jedno :P Jednak myślę, że albo któreś z moich dzieci, albo mojej siostry-kolekcjonerki siłą rzeczy zarażą się hobby :D
- Czarownice nie są takie - ciągnęła Magrat. - Żyjemy w harmonii z wielkimi cyklami natury, nikomu nie robimy krzywdy. I wstrętne jest twierdzić inaczej. Powinnyśmy wypełnić im kości roztopionym ołowiem.(...)

Awatar użytkownika
dollbby
Posty: 2001
Rejestracja: 27 gru 2011, 18:54
Lokalizacja: Polska
Kontakt:

Re: A co będzie z moimi lalkami kiedy ...

Post autor: dollbby »

własnie sita dobrze mówie... po śmierci wzytsko jedno... ty i tak juz nic nie zrobisz...
Ja osobiście jesli dozyje póóznych lat to chyba sprzedam całą kolekcje, żeby nie miec żalu ze zostawiam coś na pastwę losu... Bo tak naprwadę ludzie nie kolekcjonujący oddali by te lalki pewnie biednym dzieciom nie wiedząc ze trzymają w rękach fortunę O_o

Awatar użytkownika
Lue
Posty: 81
Rejestracja: 09 mar 2012, 01:47
Kontakt:

Re: A co będzie z moimi lalkami kiedy ...

Post autor: Lue »

Tak sobie myślę, że za tych paredziesiąt lat, to lalki z mojej obecnej kolekcji będą wyglądały dla innych tak samo nieatrakcyjnie, jak te za czasów mojego dzieciństwa (serio, niektóre są najzwyczajniej w świecie brzydkie), więc nie nastawiam się zbyt optymistycznie co do sprzedaży ich. Patrząc na to, że lalkowy biznes wciąż się kręci, to jedynie na kolekcjonerzy staroci mogłabym liczyć.

Na chwilę obecną planuję je wszystkie spakować i przekazywać z pokolenia na pokolenie (póki nie jest ich dużo) :D Mam mnóstwo takich pudeł z jakimiś "pamiątkami" czy innymi śmieciami, do których mam sentyment (np. dwa opakowania po butach kapsli od Tymbarka). A jak któreś z moich dzieci, wnucząt czy prawnucząc stwierdzi, że w dupie ma takie przekazywanie i te lalki to badziewia (brrr), to już trudno. Najprościej mówiąc: będę martwa i będzie mi już wszystko jedno ;)
http://www.aligl.pinger.pl


"Jakiekolwiek byłoby źródło mojej głupoty, jeszcze się nie wyczerpało."

Awatar użytkownika
Urshula
Posty: 684
Rejestracja: 27 gru 2011, 22:45
Kontakt:

Re: A co będzie z moimi lalkami kiedy ...

Post autor: Urshula »

hmmm....ciekawy temat! ja myślę,że byłoby mi miło gdyby moje lalki po mnie odziedziczyła moja córka,która mam nadzieję będzie wtedy DUŻA :D i będzie potrafiła otoczyć je należytą opieką :D

Awatar użytkownika
Mono
Posty: 1954
Rejestracja: 27 gru 2011, 15:43
Kontakt:

Re: A co będzie z moimi lalkami kiedy ...

Post autor: Mono »

Ostatnio często o tym myślę.
Próbuję przewidzieć, co zrobiłaby moja rodzina, gdybym umarła nagle i zostawiła ich z pięćdziesiątką lalek na głowie.
W rodzinie nie mam takich małych dziewczynek, którym mogliby je oddać.
Małym sąsiadkom mama raczej by nie dała.
Więc nie wiem.

Choć wydaje mi się, że mama zatrzymałaby je ile się da, by takim sposobem poczuć, że jeszcze trochę jestem z nimi. Wie, jak bardzo kocham wszystkie moje lalki i na pewno nie dałaby zmarnować ich w niepowołanych rękach.

Zimą, kiedy nawiedzały nas siarczyste mrozy, nieraz żartowałam, że jakbym zamarzła we śnie, to mają mi włożyć choć Alex Sporty do trumny :D

A jeśli chodzi o mnie samą, to tak naprawdę nie wiem co chciałabym z nimi zrobić.
W świecie Barbie
W razie problemów, proszę o kontakt przez FB, dziękuję.

Obrazek Obrazek

Awatar użytkownika
Urshula
Posty: 684
Rejestracja: 27 gru 2011, 22:45
Kontakt:

Re: A co będzie z moimi lalkami kiedy ...

Post autor: Urshula »

nic,tylko trzeba lalki ująć w testamencie! :hyhy:

Awatar użytkownika
Stary_Zgred
Posty: 2607
Rejestracja: 29 gru 2011, 12:58
Kontakt:

Re: A co będzie z moimi lalkami kiedy ...

Post autor: Stary_Zgred »

Ahahahaha, czemu nie? :D
Podoba mi się pomysł przekazania ich osobie kolekcjonującej lale, która na pewno by się bardzo ucieszyła, no i kultywowała "tradycję"
Obrazek

Awatar użytkownika
privace
Posty: 2499
Rejestracja: 27 gru 2011, 12:23
Kontakt:

Re: A co będzie z moimi lalkami kiedy ...

Post autor: privace »

Pomysł z testamentem niezły, albo choć zapowiedzenie wyraźne najbliższym co, gdyby...
O ile moja bratanica nie będzie chciała przejąć tego "dziedzictwa", to chyba zapowiem rodzince, aby trafiły w ręce mojego "sponsora", w końcu on sporą część mi kupił. A on na pewno lalek nie zatrzyma (no, może prócz Miny, którą uwielbia za wampirzy biust i kozaki na obcasach) to całość pewnie trafi na allegro.

Awatar użytkownika
Magalita
Posty: 818
Rejestracja: 19 lut 2012, 22:44
Kontakt:

Re: A co będzie z moimi lalkami kiedy ...

Post autor: Magalita »

Ajjj tam moje ze mną trafią do trumny! hehe ale tak poważnie sama nie wiem... pewnie mój duży M. sprzedałby je na Allegro albo moja siostrzenica by je dostała w spadku... niestety nie mam córki... jeszcze :hyhy:
Zapraszam - blog pod nowym adresem! ----> http://summerdollstories.blogspot.com/
Obrazek

ajatoco

Re: A co będzie z moimi lalkami kiedy ...

Post autor: ajatoco »

Ha, a ja właśnie mam córkę i ma ona bzika na punkcie lalek, więc myślę, że o dalszy los moich "podopiecznych" nie musiałabym się martwić :D

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość