Nie jesteśmy wieczni. Kiedyś tam, w przyszłości, opuścimy ziemski świat i zostanie po nas tylko "wylinka" w trumience albo popiół w urnie. Co będzie dalej ze zbiorem lalek?
Ja chciałabym oddać swój do jakiegoś lalkowego muzeum, żeby został po mnie ślad, jako człowieku, który miał w życiu specyficzną i chyba fajną pasję. A może dorobię się potomstwa, które odziedziczy sympatie do małych ludzików z plastiku i innych materiałów? Może głupio to zabrzmi, ale chciałabym, żeby ktoś to kontynuował.
Jeśli moderatorzy uznają ten temat za "śmietnikowy", to niech bez obawy przenoszą go do spamowiska


