A mnie jakoś nie zachwyciła Sassy Fashionistas..Yyyy, wydaje mi się być zbyt mocno umalowana, i ten róż we włosach inny niż na zdjęciu, na zdjęciach też nie było widać, że to nie czysty brąz, a taki balejaż jakby. Normalnie mam ochotę inną głowę jej dać...
W ogóle, z czasem, widzę, że teraz podobają mi się nieco inne rzeczy. Też tak miałyście, że wasza "kolekcja" - krystalizowała się dopiero po jakimś czasie? Ja na początku rzucałam się tak chaotycznie, w stylu, że "i to mi się podoba!" "I to teeż!!!" "A ta jak boska!"
Teraz okazuje się, że wcale nie jestem tak bardzo przywiązana do ciemnoskórych lalek, jak myślałam. Że nie po drodze mi z takimi wyniosłymi wyrazami twarzy, bez uśmiecu, tylko spojrzenie spode łba i poza modelki, o nie nie.. Są piękne, owszem, ale to nie moja bajka.
I co najdziwniejsze, chyba szału u mnie nie robi samo artkułowane ciałko, bo od kiedy ją rozpakowałam, zdałam sobie sprawę, że naprawdę lubię jednak te stare ciężkie, masywne gumowe ciałka
![uśmiech :]](./images/smilies/kwadr.gif)
Pewnie, mają mniejsze możliwości ustawiania, itd, ale jeśli lalka ma to "coś"w wyrazie twarzy, to w zupełności mi to wystarcza by być oczarowaną
