Strona 1 z 2

Lalki "średniaczki"

: 20 paź 2013, 14:58
autor: Annorelka
Mamy temat o lalkach w ciąży, więc pomyślałam, że i taki nie zaszkodzi. ^^
Pod terminem "średniaczek" (nie wiem, może jest jakieś inne określenie używane wśród kolekcjonerów) ukrywają się lalki przedstawiające dzieciaki w wieku szkolnym i młodsze nastolatki. Przykładowo - wszystko między Barbie a Shelly/Chelsie. Jak już pisałam tu kilka razy - to moje ulubienice, zarówno gdy byłam młodsza i takie lale były jakby moimi rówieśniczkami, jak i obecnie. Niestety z niewiadomego powodu takie lalki są traktowane raczej po macoszemu przez producentów. Dziwi mnie to, bo są właśnie w wieku większości dziewczynek bawiących się lalkami...

Może podam kilka przykładów takich panienek. Po pierwsze - Skipper i Stacie, siostry Barbie. Niedawno wznowiono ich produkcję, dano nowy image. Ja niestety nigdy nie miałam okazji się nimi typowo bawić, bo gdy dorastałam już ich nie robiono, a teraz, gdy wróciły, mam 18 lat. :P
Obrazek
http://www.flickr.com/photos/46245470@N08/5726377211/
Po drugie, Sara (z tego co czytałam wcześniej Jenny) od Simby, klon Stacie. Miałam ich kilka, z czego trzy artykułowane, niestety, były dość kruche i szybko je psułam. :(
Myślę, że można też zaliczyć do "średniaczek" Howleen i Twylę z serii Monster High.
Obrazek
http://www.flickr.com/photos/swirlgirl2008/9001425188/
Ciekawymi laleczkami omawianej wielkości są też Juku Couture.
Obrazek
http://www.toyboxphilosopher.com/2013/0 ... cific.html
Przepraszam jeśli post zawiera jakieś błędy, jestem początkująca jeśli chodzi o takie... kolekcjonerskie zainteresowanie się lalkami. Wszystkie ewentualne wpadki się postaram zedytować. ^^

A co Wy myślicie o takich lalkach?
Lubicie je? Są Wam obojętne? Czy chcielibyście, by produkowano więcej "średniaczek"? Co sądzicie o tej niszy?

Re: Lalki "średniaczki"

: 20 paź 2013, 15:03
autor: Nailini
Sama idea jest bardzo fajna :)
Ja np strasznie, ale to strasznie chcialabym, zeby Mattel uzupelnil serie Life in Dreamhouse o Skipper i reszte.

Re: Lalki "średniaczki"

: 20 paź 2013, 15:32
autor: astridnat
Bardzo mi się spodobały te Juku Couture, Mają bardzo fajne (nie różowe)zestawy ubrankowe (na Flte około 30-50 zł) np.:
Obrazek
Obrazek

Same lalki też są śliczne... podoba mi się zwłaszcza rudzielec...

Re: Lalki "średniaczki"

: 20 paź 2013, 15:37
autor: privace
Żeby się nie powtarzać, na wszelki wypadek podpowiadam, że o Skipperkach mamy osobny temat skipper-t1855.html
Oczywiście nie zaszkodzi temat ogólniejszy, bo przecież nie tylko mattelowskie nastolatki istnieją ;)

Re: Lalki "średniaczki"

: 20 paź 2013, 16:00
autor: menime
Nigdzie nie mogę znaleźć zdjęć Sary/Jenny

Re: Lalki "średniaczki"

: 20 paź 2013, 16:07
autor: Annorelka
O Skipperkach - owszem, ale jak piszesz są też lalki innych firm i lalki-starsze dzieciaki jak Stacie. :)
Pomyślałam, że jak jest o lalkach ciążowych to taki też może być. :)

menime, ja też miałam z tym kłopoty. :( Nie znalazłam żadnego dobrego.

Re: Lalki "średniaczki"

: 20 paź 2013, 16:31
autor: LuLu
Przyznaję, że jako małe dziecko zawsze marzyłam o Skipper i Stacie. Teraz mając prawie 18lat mam nadzieję, że to marzenie się spełni :D
Chciałam je właśnie pewnie dlatego, że były by moimi rówieśniczkami pośród dorosłych Barbie.
Głównie miałam Pamela-love, które odgrywały rolę nastolatek.

Re: Lalki "średniaczki"

: 20 paź 2013, 18:31
autor: Somarie
Ze swojego dzieciństwa pamiętam Skipper i Pamela love.

Co do Sary/Jenny - czy to ta lalka http://www.forum.dollplanet.ru/viewtopi ... 0#p1228534 ? Link do podobnego tematu na rosyjskim forum (lalki dzieci i nastolatki)

Re: Lalki "średniaczki"

: 20 paź 2013, 19:46
autor: Stary_Zgred
Muszę się przyznać, że mam z takimi laleczkami problem. Jako stara baba wolę dorosłe osobniki. Maluchy rozczulają mnie ale nie na tyle, by jakiegokolwiek przygarnąć. W zasadzie podobają mi się tylko w wersji BJD - tu bez wahania zebrałabym ogromną gromadę młodocianych słodziaków (gdybym na przykład wygrała w totka). W skali "barbiowej" wolę "średniaczki" podziwiać z daleka :)

Re: Lalki "średniaczki"

: 20 paź 2013, 19:54
autor: Magalita
Całe stado lalek z serii High School Musical można tu podpiąć! Tylko akurat nie posiadam żadnych zdjęć. W domu mam dwie Gabrielle

Re: Lalki "średniaczki"

: 20 paź 2013, 22:34
autor: Medithanera
Och! To ja mam je - tzn. Sarę/Jenny od Simby. Nieartykułowane niestety, ale już myślałam, że trafił mi się ewenement bo nie udało mi się znaleźć kompletnie nic na ich temat, fajnie wreszcie się dowiedzieć jak mają na imię.

Ogólnie i zasadniczo nie przepadam za takimi lalkami, tylko te simbowe kupowałam z premedytacją, pozostałe się "przyplątały" i nie planuję powiększania stad (przynajmniej dopóki nie przyplącze się jakaś kolejna, inna Skipper).
Artykułowana SaroJenny mi się marzy... albo jakaś łysa żebym mogła bez skrupułów zrobić sobie z niej brunetkę.

Re: Lalki "średniaczki"

: 25 paź 2013, 19:16
autor: LuLu
Ja jedną, albo dwiema Skipper akurat nie pogardzę, w ramach "spełnienia marzeń z dzieciństwa", chociaż tak naprawdę też nie przepadam za tymi lalkami. Głównie dlatego, że nie potrafiłabym się nimi zająć. Mają zbyt małe wymiary, żebym potrafiła coś dla nich uszyć (moje monsterki mnie nawet przerastają :| ). Do zdjęć też średnio byłyby dla mnie przydatne... Dodatkowo zdecydowanie preferuję lalki przedstawiające dorosłe lub prawie dorosłe osoby. wyjątkiem są dyniogłowe ;)

Re: Lalki "średniaczki"

: 26 paź 2013, 11:01
autor: Annorelka
Zauważyłam, ze sporo osób nie przepada za takimi lalkami... Czy myślicie, ze to ma wpływ na to, że powstaje ich tak niewiele? Co jest w nich odrzucającego?

Re: Lalki "średniaczki"

: 26 paź 2013, 12:30
autor: astridnat
Przypomniałam sobie, że też mam lalkę średniego wzrostu:) Jest to Hannah Montana, u mnie nosząca bardzie swojsko brzmiące imię Hania.
Obrazek

Mam też lalkę z serii Rebelde, która ma drobniejsze ciałko niż Barbie - węższe biodra, chudsze nóżki itd.Nie wiem, czy można ją zaliczyć do średniaczek, bo jest większa od Skipper, ale jednak wciąż jest nastolatką.
Obrazek

Re: Lalki "średniaczki"

: 26 paź 2013, 19:57
autor: LuLu
Annorelka pisze:Zauważyłam, ze sporo osób nie przepada za takimi lalkami... Czy myślicie, ze to ma wpływ na to, że powstaje ich tak niewiele? Co jest w nich odrzucającego?
W moim przypadku jest to brak pomysłu na taką. Nie lubię zbytnio lalek, których nie potrafiłabym wystylizować i wymyślić dla nich sesji. Być może jest jeszcze jakiś inny powód, ale nic mi aktualnie nie przychodzi do głowy ;)