Saikou pisze:W serialu "Sam & Cat", który leci na Nickelodion główne bohaterki pracują jako opiekunki do dzieci i w jednym odcinku (Halloweenowym ) miały opiekować się lalką przyniesioną przez nieco nawiedzonego gościa, który uważał lalkę za swoją córkę. Potem oczywiście okazało się, że lalka nie jest do końca nieżywa (np wycinała sobie dynie za pomocą sporawego noża) a na koniec zamieniła się w prawdziwą dziewczynkę cóż, nie mam pojęcia co to za lala, ale znajdziecie ją w odcinku "doll sitting"
Mam fotkę
A tak w ogóle awww, ktoś poza mną ogląda "Sam & Cat" (i nie przegapia połowy odcinków tak, jak ja :<).
Saikou pisze:W serialu "Sam & Cat", który leci na Nickelodion główne bohaterki pracują jako opiekunki do dzieci i w jednym odcinku (Halloweenowym ) miały opiekować się lalką przyniesioną przez nieco nawiedzonego gościa, który uważał lalkę za swoją córkę. Potem oczywiście okazało się, że lalka nie jest do końca nieżywa (np wycinała sobie dynie za pomocą sporawego noża) a na koniec zamieniła się w prawdziwą dziewczynkę cóż, nie mam pojęcia co to za lala, ale znajdziecie ją w odcinku "doll sitting"
Mam fotkę
A tak w ogóle awww, ktoś poza mną ogląda "Sam & Cat" (i nie przegapia połowy odcinków tak, jak ja :<).
Mi ta lalka wygląda na American Girl, ale nie jestem wstanie konkretnego modelu określić.
"Nikt, kto wymiotuje, nie wygląda elegancko, a już widok rzygającego smoka jest chyba najgorszy."
Pojawia sie rówież lalka w musicalu "Upiór w Operze" z 2004 roku w trakcie piosenki "The Music of the Night". Laleczka (miniaturowa wersja Christine) wkomponowana jest w scenerię opery, łącznie z kryształowym żyrandolem, który, zacytuje "spowodował słynną katastrofę". W trakcie tej samej piosenki i w kilku innych kadrach pojawia się naturalnych rozmiarów figura woskowa Christine w sukni slubnej z welonem na gołwie - ale nie wiem czy figury woskowe się liczą jako lalki nie bijcie
[/url]Nie w filmie, lecz w dwóch teledyskach estońskiej piosenkarki Kerli pojawiają się lalki BJD: Walking on Air Tea Party
Natomiast w niemieckim filmie Lollipop Monster (polecam!) jest sekwencja demolowania przez główną bohaterkę jej różowego pokoju (oczywiście w ramach buntu), zainspirowana przez obejrzenie teledysku o wielce mówiącym tytule Bye Bye Barbie. Jak widać na screenie, nie wykorzystano prawdziwej Barbie, lecz krajowy produkt - starutką Steffi
Taki ciekawy link: klik!
Nie tylko lalki w filmach, bo i kukiełki z animacji poklatkowej, i pozowane fotki ludzi filmu - głównie aktorek - z lalkami, ale i tak przeglądanie tego zbioru zdjęć może być bardzo pouczające Tego takowoż.
W 4 serii Zaklinaczki Duchów (powtórki lecą w TVN7 i pasjami oglądam ) jest odcinek o domku dla lalek. Domek jest zrobiony na wzór prawdziwego domu, którego właściciele rzecz jasna nie żyją i zaklęci w lalki próbują załatwić pewną sprawę.
W jednym z odcinków "Moja niania jest wampirem" lalka młodszej siostry jednego z bohaterów ożywa i nie chce wrócić do swojej normalnej postaci. Jest jeszcze Anime. Jest "Rozen Maiden"- opowiada o "Różanych Pannach", które walcza w Alice Game (Grze Aliicji) o to, która stanie się prawdziwą dziewczynką. "Another"- Mei.Misaki zabiera lalki z zawiązanymi oczami do szpitala. "Kuroshitsuji"- szalony lalkarz porywa dziewczynki i zamienia je w lalki.
"Anioł Śmierci (Wakolda)" co prawda o Mengele, ale za to w temacie przewijają się lalki z bijącymi sercami - pełne uroku starych lalek.
"Lekcje pana Kuki" cudny wiedeński sklepik/klinika lalek
Nie wiem, co o tym myśleć, bo z początku pomysł bardzo mi się spodobał - jestem miłośnikiem kiczowatych akcesoriów z poczuciem humoru i ironią więc ten obiekt wpisuje się w tę kategorię doskonale. Nie umiem się ustosunkować do takiego wykorzystania lalek Ale półką bym nie pogardził