A bratanica, (która z lalek wyrosła jakiś czas temu) za każdym razem leci i sprawdza "co przybyło do kolekcji" i najwyżej dotknie paluszkiem, bo przecież "ona lalkami się już nie bawi i właściwie tylko popatrzy"
Dzieci a lalki?
- privace
- Posty: 2499
- Rejestracja: 27 gru 2011, 12:23
- Kontakt:
Re: Dzieci a lalki?
Od czasu do czasu przeżywam "nalot" 10 letniej bratanicy i jej młodszego braciszka. Bratanka lale nie korcą na całe szczęście, bo to mały niszczyciel, nawet jak coś się "samo popsuło niechcący" 
A bratanica, (która z lalek wyrosła jakiś czas temu) za każdym razem leci i sprawdza "co przybyło do kolekcji" i najwyżej dotknie paluszkiem, bo przecież "ona lalkami się już nie bawi i właściwie tylko popatrzy"
A bratanica, (która z lalek wyrosła jakiś czas temu) za każdym razem leci i sprawdza "co przybyło do kolekcji" i najwyżej dotknie paluszkiem, bo przecież "ona lalkami się już nie bawi i właściwie tylko popatrzy"
-
aPsik
- Posty: 15
- Rejestracja: 11 maja 2012, 00:33
- Kontakt:
Re: Dzieci a lalki?
Synek (półtora roku ) mi bardzo pomaga w ustawianiu lalek do zdjęć I potem z większości zdjęć muszę go wycinać. I jeszcze czesze lalki szczoteczką
. Pod okiem mamusi może nawet się bawić kolekcjonerskimi ( ale ta zabawa polega na tym że znosi je w jedno miejsce tam gdzie jest światło ( do zdjęć )
poustawia i koniec zabawy I na lalach też uczyliśmy się części ciała
Ale do cudzych dzieci ( dzieci nie kolekcjonerów ) to chyba nie miałabym takiego zaufania...
- Violla Nask
- Posty: 274
- Rejestracja: 30 kwie 2012, 09:00
- Kontakt:
Re: Dzieci a lalki?
my co prawda nie mamy jeszcze kolekcjonerskich lal, ale już uczę Viki, że musi je chwytać najlepiej za pas - ostatnio byłam pod wrażeniem- doszła w tym do perfekcji - aż tu nagle nabrała ochoty na figle, chwyciła dwie lale za włosy i przebiegła z nimi cały salon- oj, jak to koszmarnie wyglądało dla lalek - choć przyznam ,że miałam ubaw
...
moja lalkowa stronka http://lalkomania.blogspot.com/
zawsze mam dużo do pogadania - zwłaszcza jako mama:)
http://mamydopogadania.blogspot.com/
a tu moje niezdarne jak na razie próby biznesowe:)
http://www.mamaodrana.pl
zawsze mam dużo do pogadania - zwłaszcza jako mama:)
http://mamydopogadania.blogspot.com/
a tu moje niezdarne jak na razie próby biznesowe:)
http://www.mamaodrana.pl
- Basia
- Posty: 12
- Rejestracja: 16 lut 2012, 21:17
- Lokalizacja: Łódź
- Kontakt:
Re: Dzieci a lalki?
Mnie odwiedził roczny kuzynek. Pokazałam mu stefkę, tak na wszelki wypadek. A ten popatrzył, łapkę wyciągnął... i lalkę z obrzydzeniem odepchnął... i tak kilka razy. I mały lalkami się nie interesuje, woli klocki 
- jewelsnake
- Posty: 1554
- Rejestracja: 29 gru 2011, 20:43
- Lokalizacja: dark side of the sun
- Kontakt:
Re: Dzieci a lalki?
do mojego mieszkania dzieci nie mają wstępu, więc nie ma problemu XD
"It's not that I can't find worth in anything
It's just that I can't find worth in enough"
Manic Street Preachers
It's just that I can't find worth in enough"
Manic Street Preachers
- Violla Nask
- Posty: 274
- Rejestracja: 30 kwie 2012, 09:00
- Kontakt:
Re: Dzieci a lalki?
mozecie mnie z linczowac, ale nie mogłam się powstrzymać przed wrzuceniem - no i ostrzeżeniem- dlaczego dzieci i lalki to zły pomysł
- uszyłam pierwszą sukienke dla lalki Viki- a ona mi ja dosłownie wyrwała, ale potem "grzecznie" przyniosła - o tak:

moja lalkowa stronka http://lalkomania.blogspot.com/
zawsze mam dużo do pogadania - zwłaszcza jako mama:)
http://mamydopogadania.blogspot.com/
a tu moje niezdarne jak na razie próby biznesowe:)
http://www.mamaodrana.pl
zawsze mam dużo do pogadania - zwłaszcza jako mama:)
http://mamydopogadania.blogspot.com/
a tu moje niezdarne jak na razie próby biznesowe:)
http://www.mamaodrana.pl
- Mono
- Posty: 1954
- Rejestracja: 27 gru 2011, 15:43
- Kontakt:
Re: Dzieci a lalki?
Jedno z (nie)moich dzieci, którymi się opiekuję, uczepiło się kiedyś jednej Barbie (babcia była taka mądra, że dała 1,5 rocznej dziewczynce lalki po mamie
) i non stop urywało jej głowę... Drugie zresztą robiło to samo. Po jednym weekendzie, który dzieci spędziły z rodzicami, Barbie skończyła z odgryzioną stopą i bez zaczepu w szyi
A mnie się płakać chciało, gdy ją wtedy zobaczyłam...
Teraz, gdy są rok starsze, namiętnie lalki rozbierają, a potem przybiegają do mnie z tekstem "Niania, ubraj ją" i znów rozbierają i tak w kółko
Dostały ostatnio 4x Evi z Biedronki, jak na razie żadna z nich nie ucierpiała ![uśmiech :]](./images/smilies/kwadr.gif)
Teraz, gdy są rok starsze, namiętnie lalki rozbierają, a potem przybiegają do mnie z tekstem "Niania, ubraj ją" i znów rozbierają i tak w kółko
-
aPsik
- Posty: 15
- Rejestracja: 11 maja 2012, 00:33
- Kontakt:
Re: Dzieci a lalki?
A ja mam takie wrażenie że lalki są szczęśliwe jak je tarmoszą dzieci
, że lubią być "bawione" hehe. ( ale bawione i tarmoszone a nie urywane części ciała ) Ale przy zabawie lalką zabrałabym z zasięgu wzroku mazaki...
- jewelsnake
- Posty: 1554
- Rejestracja: 29 gru 2011, 20:43
- Lokalizacja: dark side of the sun
- Kontakt:
Re: Dzieci a lalki?
czasami dorośli są bardziej szkodliwi dla lalek niż dzieci.. nie ma na to stosownego tematu, a muszę się wyżalić - jakiś czas temu mój kompletnie dorosły, 31 letni przyjaciel, podczas podłączania mojej nowej drukarki postawił urządzenie na Tropical Miko urywając jej nogę
nawet nie zauważył że drukarka na czymś stoi... lalka przetrwała w pudełku prawie 27 lat, na wolności też z pół, została zniszczona ot tak, przez zwykła gapowatość. chcąc nie chcąc przełożyłam ją na zginalne ciało, pomimo tego, że wcale tego nie planowałam. oczywiście nie mogę trafić w idealny odcień, więc nieszczęsna siedzi na za jasnym. jak ma się jako dziecko osobowość "urwisa" to będzie się taką miało i jako człowiek dorosły ..>.> nawet nic mu nie mówiłam na ten temat, bo gotów by się wypierać i twierdzić, że sama ją popsułam, albo lalka osobiście wskoczyła pod drukarkę, już ja go znam
"It's not that I can't find worth in anything
It's just that I can't find worth in enough"
Manic Street Preachers
It's just that I can't find worth in enough"
Manic Street Preachers
- dollbby
- Posty: 2001
- Rejestracja: 27 gru 2011, 18:54
- Lokalizacja: Polska
- Kontakt:
Re: Dzieci a lalki?
o kurde... jaka gapa. Szkoda Biednej Miko 
- Grażyna
- Posty: 1297
- Rejestracja: 04 mar 2012, 20:38
- Kontakt:
Re: Dzieci a lalki?
O rany, jewelsnake, tak mi przykro...
To chyba nawet gorzej niż gdyby została zepsuta przez dziecko. No, dorosły powinien uważać co robi.
To chyba nawet gorzej niż gdyby została zepsuta przez dziecko. No, dorosły powinien uważać co robi.

- Mono
- Posty: 1954
- Rejestracja: 27 gru 2011, 15:43
- Kontakt:
Re: Dzieci a lalki?
A ja dziś widziałam w przedszkolu jedną Barbie. Taka biedna, skoltuniona, brudna i samotna, ale co mogłam zrobić? Mam nadzieję, że choć zębów dziecięcych nie zaznała... 
- jewelsnake
- Posty: 1554
- Rejestracja: 29 gru 2011, 20:43
- Lokalizacja: dark side of the sun
- Kontakt:
Re: Dzieci a lalki?
dollbby pisze:o kurde... jaka gapa. Szkoda Biednej Miko
dziękuję >.< bardzo mnie to frustrowało, musiałam ponarzekać, a nie mogłam na blogu bo przyjaciel go czyta. na razie Miko siedzi na tymczasowym ciele, z czasem pomyślę co zrobić aby dopasować kolor. już się zastanawiałam nad kupnej nowej Miko, ale w sumie to niczego nie rozwiązuje. mam nauczkę na przyszłość, przed każdymi odwiedzinami znajomych będę chowała lalki, przynajmniej częściowoGrażyna pisze:O rany, jewelsnake, tak mi przykro...
To chyba nawet gorzej niż gdyby została zepsuta przez dziecko. No, dorosły powinien uważać co robi.
co do dzieci, córka mojego brata dobrze traktuje swoje lalki, więc mam nadzieję je "odziedziczyć" po niej gdy się jej znudzą
"It's not that I can't find worth in anything
It's just that I can't find worth in enough"
Manic Street Preachers
It's just that I can't find worth in enough"
Manic Street Preachers
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość
